Podczas sesji budżetowej Rady Miasta Zgierza radni podjęli decyzję w sprawie finansowania miejskiego miesięcznika „Zgierz Moja Przestrzeń”. Większością głosów odrzucono poprawkę zakładającą całkowite przesunięcie środków z wydawnictwa, natomiast przyjęto wniosek Klubu Koalicji Obywatelskiej dotyczący ograniczenia liczby wydań drukowanych i przeznaczenia części pieniędzy na inne działania kulturalne. Sprawa wywołała długą i momentami ostrą dyskusję na sali obrad.


Dwie propozycje, dwa różne kierunki

W trakcie sesji budżetowej radni debatowali nad dwiema odmiennymi propozycjami dotyczącymi wydawania miesięcznika „Zgierz Moja Przestrzeń”, który ukazuje się nakładem Miejskiego Ośrodka Kultury w Zgierzu.

Pierwszą z nich przedstawił Przemysław Jagielski, wiceprzewodniczący Rady Miasta Zgierza. Jego poprawka zakładała zdjęcie z budżetu MOK środków przeznaczonych na wydawanie gazety i przesunięcie ich na inne cele – bibliotekę, szkoły podstawowe oraz przedszkola.

Drugą propozycję zgłosił Klub Koalicji Obywatelskiej. Jak podkreślano, miała ona być rozwiązaniem pośrednim: bez likwidacji wydawnictwa i bez zmniejszania ogólnej dotacji dla MOK, ale z ograniczeniem kosztów.


Argumenty za całkowitym przesunięciem środków

Przemysław Jagielski wskazywał, że jego poprawka jest neutralna dla budżetu miasta i opiera się na analizie realnych kosztów wydawania miesięcznika.

„Oszacowałem to na kwotę 165 tysięcy złotych, która zostanie wydana w tym roku. Na pewno ona będzie deczko większa, bo grudniowe kwoty są zazwyczaj najwyższe” – mówił podczas sesji.

Radny proponował, aby 115 tysięcy złotych przeznaczyć na zakup książek i licencji dla biblioteki, 30 tysięcy złotych dla szkół podstawowych oraz 20 tysięcy złotych dla przedszkoli – z myślą o ograniczeniu zbiórek pieniędzy od rodziców.

Jak zaznaczał, jego sprzeciw wobec samorządowej prasy ma charakter systemowy.

„Samorządy nie mają podstawy prawnej do tego, żeby wydawać gazety. Wydaje mi się, że wydawanie czasopisma, które w większości przypadków i tak ląduje w koszu, nie jest dobrym wykorzystaniem środków publicznych” – argumentował.


Wniosek KO: ograniczenie, nie likwidacja

Inne podejście zaprezentował Krzysztof Karasiński, który w imieniu Klubu Koalicji Obywatelskiej zaproponował ograniczenie wydatków na gazetę bez jej likwidowania.

„Naszym celem była neutralność budżetowa i nieingerowanie w całą dotację dla Miejskiego Ośrodka Kultury, bo działalność MOK jest bardzo istotna dla mieszkańców” – podkreślał radny.

Wniosek KO zakładał zmniejszenie wydatków na „Zgierz Moja Przestrzeń” o minimum 50 tysięcy złotych poprzez zmianę częstotliwości wydawania – z miesięcznika na kwartalnik – oraz większy nacisk na wersję online. Zaoszczędzone środki miały zostać przeznaczone na inne działania statutowe MOK, m.in. rozwój oferty kulturalnej.

Po sesji radny Karasiński odniósł się do decyzji rady również w mediach społecznościowych, pisząc:
„Naszym wnioskiem ograniczyliśmy wydatki na gazetę poprzez zmianę częstotliwości emisji drukowanych, z naciskiem na wersję online ‘Zgierz Moja Przestrzeń’, przeznaczając minimum 50 000 zł (a może będzie więcej) na zwiększenie oferty kulturalnej w MOK dla Zgierzan.”


Głos przeciwników ograniczeń

Przeciwko likwidacji lub znacznemu ograniczeniu wydawnictwa wypowiadała się Elżbieta Krzewina ze Stowarzyszenia Przemysława Staniszewskiego.

„Ja obserwuję nakłady, które trafiają do sklepów w mojej dzielnicy i po dwóch dniach nie ma ani jednego egzemplarza. Nie można mówić, że ten miesięcznik nie jest czytany” – przekonywała.

Zwracała też uwagę na potrzeby starszych mieszkańców, którzy nie korzystają z internetu. Jej zdaniem przejście wyłącznie na wersję elektroniczną oznaczałoby dla nich odcięcie od informacji o życiu miasta.

W dyskusji głos zabrał również Jakub Filipowicz, radny Rady Miasta Zgierza ze Stowarzyszenia Przemysława Staniszewskiego. Zwracał uwagę, że skala planowanych oszczędności jest niewielka w porównaniu do całego budżetu wydawnictwa.

„Przy budżecie 400 tysięcy złotych, 50 tysięcy to jest naprawdę szukanie oszczędności” – mówił radny.

Jakub Filipowicz podkreślał również, że jego zdaniem spór wokół miesięcznika nie dotyczy wyłącznie finansów.

„W tym przypadku raczej chodzi o ograniczenie możliwości pana prezydenta na to, żeby mógł się w tej gazecie pokazywać” – ocenił, dodając, że prezentowanie inwestycji przez władze miasta jest naturalnym elementem informowania mieszkańców o działaniach samorządu.


Stanowisko prezydenta Zgierza

Do propozycji radnych odniósł się Przemysław Staniszewski, prezydent Zgierza. Krytycznie ocenił poprawkę Przemysława Jagielskiego, wskazując, że zwiększanie środków dla szkół i biblioteki w zaproponowanej formie nie ma uzasadnienia, ponieważ potrzeby tych jednostek są już zabezpieczone w budżecie.

„Nie możecie państwo wskazywać, z jakiej części dotacji podmiotowej środki mają być zdejmowane. To jest wyłączna kompetencja kierownika jednostki” – podkreślał prezydent, odnosząc się do zasad finansowania MOK.

Jednocześnie zaznaczył, że możliwa jest racjonalizacja wydatków w ramach dotacji i przesuwanie środków na inne działania kulturalne, jeśli zdecyduje o tym dyrekcja MOK.


MOK: gazeta ważna, ale możliwe ograniczenia

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Zgierzu Karolina Miżyńska potwierdziła, że MOK analizuje zmniejszenie budżetu miesięcznika o 50 tysięcy złotych i przesunięcie tych środków na działalność podstawową.

„Działalność wydawnicza jest działalnością dodatkową. Te środki musimy przesunąć na inne miejsce działalności, zwłaszcza tej podstawowej” – mówiła.

Jednocześnie podkreślała znaczenie gazety jako kanału informacyjnego.

„My widzimy zwiększony ruch w systemie biletowym po wydaniu miesięcznika. Wiele osób czerpie z niego informacje o ofercie MOK, a część mieszkańców wprost mówi, że nie korzysta z internetu i mediów społecznościowych” – zaznaczała dyrektor.


Jak zagłosowali radni?

Ostatecznie Rada Miasta Zgierza większością głosów odrzuciła poprawkę Przemysława Jagielskiego, zakładającą całkowite przesunięcie środków z wydawnictwa. Przyjęto natomiast wniosek Krzysztofa Karasińskiego z Klubu Koalicji Obywatelskiej, który przewiduje ograniczenie liczby wydań drukowanych „Zgierz Moja Przestrzeń” i przeznaczenie co najmniej 50 tysięcy złotych na rozwój oferty kulturalnej MOK.

Decyzja rady oznacza, że miejskie wydawnictwo nie zostanie zlikwidowane, ale w 2026 roku może ukazywać się rzadziej w formie drukowanej, z większym naciskiem na publikacje online. Zaoszczędzone środki mają zostać przeznaczone na nowe lub rozszerzone działania kulturalne w Zgierzu.

Dla mieszkańców oznacza to z jednej strony możliwe zmiany w dostępie do papierowej wersji gazety, z drugiej – szerszą ofertę wydarzeń i zajęć organizowanych przez Miejski Ośrodek Kultury.

Jak zapowiedziała dyrekcja MOK, szczegółowe decyzje dotyczące liczby wydań i sposobu realizacji zmian zapadną po analizach finansowych. Rok 2026 ma być okresem sprawdzającym nowe rozwiązania, a dalsze decyzje w sprawie przyszłości „Zgierz Moja Przestrzeń” mogą zapaść przy pracach nad kolejnym budżetem miasta.