Podczas piątkowej sesji Rady Powiatu Zgierskiego jednym z kluczowych tematów była sytuacja Laboratorium Analitycznego Centrum Medycznego Boruta w Zgierzu. Prezes spółki zapewnił radnych, że nie ma mowy ani o sprzedaży spółki, ani o likwidacji laboratorium, choć planowane są istotne zmiany organizacyjne. Sprawa jest ważna dla mieszkańców powiatu zgierskiego, którzy korzystają z badań diagnostycznych w tej placówce.
Co było przedmiotem informacji dla rady
Punkt dotyczący funkcjonowania Laboratorium Analitycznego Centrum Medycznego Boruta został wprowadzony w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami o możliwej likwidacji laboratorium lub sprzedaży spółki. Do wyjaśnienia sytuacji zaproszony został prezes spółki, Zbigniew Muras.
Jak podkreślił na początku swojego wystąpienia, pojawiające się doniesienia nie są prawdziwe.
„W przestrzeni publicznej ostatnio pojawiły się różne informacje, jakoby spółka miała być sprzedana, zlikwidowana, jak również zlikwidowane miałoby być laboratorium. Te wszystkie informacje są nieprawdziwe, ponieważ ani spółka nie została sprzedana, ani nie ma w planach tego typu sprzedaży.”

Laboratorium zmieni formę działania
Prezes Centrum Medycznego Boruta poinformował, że planowane jest przekształcenie laboratorium w punkt pobrań. Oznacza to, że badania laboratoryjne będą wykonywane przez firmę zewnętrzną, natomiast pobieranie materiału do badań pozostanie na miejscu.
„Jedyna rzecz, która jest w miarę prawdziwa, to jest przekształcenie laboratorium medycznego w punkt pobrań. Badania będzie realizowała firma zewnętrzna.”
Jak zaznaczył, decyzja ta podyktowana jest względami finansowymi i ma przynieść spółce realne oszczędności.
„Spółka znacznie mniej wyda pieniędzy na koszty działania laboratorium.”
Co z pracownikami laboratorium
Jednym z najczęściej poruszanych przez radnych tematów była przyszłość pracowników laboratorium. Prezes Boruty wyjaśnił, że spośród pięciu osób zatrudnionych w laboratorium trzy miały umowy zlecenia, które zakończyły się z końcem roku. Dwie pozostałe osoby przejdą do firmy zewnętrznej na zasadzie przejęcia pracowników.
„Dwie pozostałe osoby na zasadzie przejdą do podmiotu zewnętrznego, więc dla pacjenta tak praktycznie nic się nie zmieni, bo te same osoby będą pobierać krew.”
Do tej informacji odniosła się radna Iwona Wieczorek, podkreślając znaczenie doświadczenia personelu dla pacjentów.
„Dla wielu osób, które korzystają z usług, to jest ważne, jaki personel tam pracuje, jakie posiada umiejętności, więc naprawdę cieszy mnie to, że te osoby zostają.”
Badania CITO i czas oczekiwania
Wątpliwości radnych dotyczyły również badań wykonywanych w trybie pilnym, tzw. CITO. Obawiano się, że po zmianach czas realizacji takich badań może się wydłużyć.
Prezes Boruty uspokajał, że skala takich badań w placówce jest niewielka, a procedury zostały tak zaplanowane, by zapewnić bezpieczeństwo pacjentów.
„Badania CITO są mocno demonizowane. W skali naszej placówki jest ich wykonanych kilkanaście w skali roku.”
Jak wyjaśnił, próbki mają być odbierane przez kuriera dwa razy dziennie, a w sytuacjach szczególnie pilnych transport zapewni karetka.
„Jeżeli będzie bardzo pilna potrzeba wykonania tego badania, to nasza karetka na sygnale zawiezie próbki krwi do szpitala wojewódzkiego.”
Oszczędności i sytuacja finansowa spółki
Radni pytali również o skalę oszczędności, jakie przyniesie reorganizacja laboratorium. Prezes wskazał obszary, w których koszty zostaną ograniczone.
„Spółka zaoszczędzi na kosztach osobowych, kosztach zakupu materiałów i kosztach dzierżawy sprzętu.”
W trakcie dyskusji pojawił się także temat niezapłaconych nadwykonań z Narodowego Funduszu Zdrowia. Radny Dominik Gabrysiak pytał o kwotę przekraczającą 800 tysięcy złotych. Prezes Boruty zaznaczył, że wskazana suma jest zawyżona.
„Ta kwota 800 tysięcy złotych jest mocno zawyżona, jest to kwota niższa. Niedawno zostały zapłacone nadwykonania za trzeci kwartał, a kiedy będą zapłacone za czwarty, tego nikt nie wie.”
Dlaczego sytuacja finansowa się pogorszyła
W odpowiedzi na pytania o przyczyny pogorszenia wyników finansowych spółki prezes Boruty wskazał kilka czynników niezależnych od zarządu.
„Sytuacja finansowa spółki się pogorszyła, na co spółka nie miała wpływu.”
Wśród powodów wymienił m.in. rosnące koszty wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
„Podwyżki minimalnych wynagrodzeń w opiece zdrowotnej trwają cztery lata. Powstał tak zwany procent składany, który łącznie daje 34 procent, które spółka musi wypłacać z budżetu.”
Kolejnym czynnikiem była zmiana zasad rozliczania świadczeń ambulatoryjnych.
„Powstała mediana w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, przez co nadwykonania uległy wyraźnemu zmniejszeniu.”
Trzecim problemem, na który zwrócił uwagę prezes, są niedobory kadrowe.
„Permanentne niedobory kadr medycznych powodują, że bardzo trudno zastąpić osoby odchodzące na emeryturę.”
Stanowisko zarządu powiatu
Do dyskusji włączyli się również przedstawiciele Zarządu Powiatu Zgierskiego. Podkreślano, że zarząd był informowany o konieczności działań oszczędnościowych oraz że posiada narzędzia do nadzoru nad sytuacją spółki.
Wicestarosta wskazywał, że zgodnie z obowiązującymi uchwałami i aktem założycielskim powiat jako wspólnik ma prawo do bieżącej informacji o sytuacji finansowej i prawnej spółki.
Z perspektywy mieszkańców Zgierza i powiatu zgierskiego kluczowa informacja jest taka, że dostęp do pobrań krwi i podstawowych usług diagnostycznych ma zostać utrzymany. Pobrania nadal będą realizowane na miejscu, przez ten sam personel, a badania mają być wykonywane przez podmiot zewnętrzny.
Zmiany organizacyjne mają na celu ograniczenie kosztów funkcjonowania spółki, która – jak zapowiedziano – może zakończyć bieżący rok z wynikiem gorszym niż w latach poprzednich.
Co dalej z Centrum Medycznym Boruta
Prezes spółki podkreślał, że proces przekształcania laboratorium w punkt pobrań jeszcze się nie zakończył. Równolegle zapowiedziano działania informacyjne i promocyjne, które mają przybliżyć mieszkańcom ofertę Centrum Medycznego Boruta, w tym także zakres świadczeń komercyjnych.




