Długie kolejki, niejasne godziny otwarcia i napięta atmosfera przy okienku, tak mieszkańcy Zgierza opisują funkcjonowanie placówki Poczty Polskiej przy ul. Parzęczewskiej 32. W rozmowach z klientami powtarzają się podobne problemy i powody frustracji.
Najczęściej wskazywanym zarzutem jest czas oczekiwania na obsługę. – „Czterdzieści minut stania w kolejce to tutaj norma” – mówi jeden z mieszkańców. Klienci zwracają uwagę, że bardzo często pracuje tylko jedno okienko, co przy większym ruchu powoduje długie zatory. – „Kiedyś było więcej pracowników, dziś wszystko spada na jedną osobę” – słyszymy.
Krytyka dotyczy także samego sposobu obsługi klientów. Mieszkańcy podają konkretne przykłady: nerwowe reakcje, podnoszony głos i brak cierpliwości wobec osób starszych lub tych, które nie znają procedur. – „Człowiek pyta o prostą rzecz, a dostaje odpowiedź z pretensją” – relacjonuje jeden z klientów. Inni mówią wprost, że atmosfera przy okienku bywa nieprzyjemna, co potęguje stres związany z długim czekaniem.

Jednocześnie część mieszkańców zaznacza, że problem nie dotyczy wyłącznie pracowników, lecz warunków, w jakich muszą pracować. – „Klienci też potrafią być trudni. Jest presja, kolejka rośnie, a osoba przy okienku jest sama” – mówi jedna z klientek. Padają również głosy, że pracownicy kończą pracę punktualnie, bo nikt nie płaci im za nadgodziny.
Duże emocje budzą również godziny otwarcia placówki. Z dostępnych informacji wynika, że poczta ma być czynna m.in. od poniedziałku do czwartku w godzinach 10:00–18:00, a w piątki 12:00–20:00. Tymczasem na drzwiach placówki wywieszona jest kartka z innym harmonogramem, obejmującym przerwę w środku dnia oraz skrócone godziny obsługi.

– „Dziś trzeci raz podjeżdżam, bo godziny się nie zgadzają” – mówi jedna z mieszkanek. Inni przyznają, że o zmianach dowiadują się dopiero na miejscu, co oznacza stracony czas i kolejne wizyty.
Nie brakuje jednak opinii bardziej wyrozumiałych. – „Jest ich mało, a mimo to starają się ogarnąć wszystko. Z jedną z pań zawsze da się normalnie porozmawiać” – podkreśla jedna z klientek, nie zgadzając się z jednoznaczną oceną całej obsługi.
Klienci liczą, że sytuacja w placówce przy ul. Parzęczewskiej zostanie uporządkowana, a korzystanie z jej usług stanie się bardziej przewidywalne i mniej stresujące.




