Koksowniki w Zgierzu- temat wraca wraz z mrozami
Od kilku tygodni w Zgierzu i całym regionie utrzymują się silne mrozy. Temperatury nocą i nad ranem często spadają poniżej –10 stopni Celsjusza, co szczególnie odczuwają osoby korzystające z komunikacji publicznej. Długie oczekiwanie na autobus na nieosłoniętych przystankach sprawia, że mieszkańcy coraz częściej pytają: czy w Zgierzu powinny pojawić się koksowniki?

Przykład z Ozorkowa wywołał dyskusję
Temat nabrał rozgłosu po tym, jak w Ozorkowie ustawiono koksownik, który miał pomóc pasażerom ogrzać się w czasie największych mrozów. Rozwiązanie wywołało burzliwą dyskusję w internecie. Część mieszkańców chwali pomysł, podkreślając, że to szybka i realna pomoc w ekstremalnych warunkach pogodowych. Inni zwracają uwagę na kwestie ekologii, emisji zanieczyszczeń oraz bezpieczeństwa.
W komentarzach pojawiają się skrajne opinie:
– koksowniki są potrzebne, bo „lepiej chwilowo się ogrzać, niż marznąć”,
– to rozwiązanie przestarzałe i sprzeczne z walką o czyste powietrze.
Stanowisko miasta Zgierza: koksowników nie będzie
W związku z pojawiającymi się pytaniami zwróciliśmy się do Miasta Zgierza z prośbą o stanowisko w tej sprawie. Odpowiedź jest jednoznaczna– na razie miasto nie planuje montażu koksowników na przystankach.
Oznacza to, że mimo trwających mrozów i głosów mieszkańców, takie rozwiązanie nie będzie wdrażane w Zgierzu w najbliższym czasie.
Czy koksowniki w Zgierzu to dobry pomysł?
Dyskusja pokazuje, że temat budzi emocje i dzieli mieszkańców. Z jednej strony mamy trudne warunki pogodowe, z drugiej– kwestie ekologii i jakości powietrza. Na dziś decyzja miasta jest jasna, ale pytanie pozostaje otwarte: czy w przyszłości Zgierz zdecyduje się na rozwiązania, które realnie poprawią komfort oczekiwania na przystankach zimą?
Czekamy na Wasze opinie. Czy koksowniki w czasie mrozów są potrzebne, czy lepiej szukać innych rozwiązań?




