Fenomen na mapie Polski. Ta dzielnica ze Zgierza od 30 lat udowadnia, że „chcieć to móc”

Udostępnij

Mają 2000 lat historii, starożytne groby w tle i etos pracy, którego mogłaby pozazdrościć im niejedna metropolia. Kiedy miasto chciało zlikwidować im przychodnię, sami zrobili remont. Dziś Rada Osiedla Rudunki w Zgierzu obchodzi 30-lecie, a na jej urodziny ściągają najważniejsi politycy w regionie. Jak to się robi na Rudunkach?

25 kwietnia 2026 roku. Punktualnie o godzinie 12:00 przy Przychodni Zdrowia przy ulicy Fijałkowskiego 2 zebrali się mieszkańcy, samorządowcy i parlamentarzyści. Okazja jest nie byle jaka – okrągłe, 30. urodziny pierwszej jednostki pomocniczej utworzonej w Zgierzu, czyli Rady Osiedla Rudunki.

Jan Maciej Majchrowski

Obecny na uroczystościach pierwszy prezydent miasta z lat 90., Jan Maciej Czajkowski, nie krył podziwu dla lokalnej społeczności: „To jest dzielnica miasta, która powiem to wprost, najbardziej aktywna i najbardziej zwarta jakby jest. Wszyscy ze sobą współpracują i doskonała atmosfera jest. Naprawdę życzę wszystkim innym, żeby było tak jak u was”.

Od starożytnych grobów po „czyn społeczny”

Historia tego miejsca to jednak nie tylko ostatnie trzy dekady. Jak przypomina przewodnik miejski Tobiasz Nowakowski, ślady osadnictwa – w tym starożytne groby odkryte przy ulicy Ossowskiego – sięgają tu 2000 lat wstecz. Niegdyś zwane „Górami Wilamowskimi”, od imienia właściciela dawnego folwarku Wilhelma Fryderyka Zacherta, dzisiejsze Rudunki nabrały rozmachu po 1933 roku, gdy rozpoczęto parcelację gruntów. Ostatecznie włączono je w granice Zgierza w 1959 roku, a oficjalną nazwę zatwierdzono w roku 1968.

Tobiasz Nowakowski, przewodnik miejski

Prawdziwą siłą dzielnicy są jednak jej mieszkańcy i ich upór. W 1979 roku, w słynnym „czynie społecznym”, własnymi rękami wybudowali osiedlowy budynek, a w kolejnych latach dzięki ich ciężkiej pracy powstawały wodociągi i gazociągi. Największy test zdali jednak w 2002 roku, gdy nad ich lokalną przychodnią zawisło widmo likwidacji.

Co zrobili mieszkańcy? Skrzyknęli się w starym, dobrym stylu. Lokalna firma ufundowała okna, a mieszkańcy, ze wsparciem rady, sami pomalowali cztery gabinety, położył płytki i odnowili elewację, byle tylko miasto nie zabrało im ośrodka zdrowia. Dziś, w 30-lecie powołania rady, w tym samym budynku otwierana jest nowa apteka, którą poprowadzi mieszkanka związana z osiedlem od dziecka.

Legendy Rudunek i europejskie miliony

Samorządowcy z tej dzielnicy to postaci wręcz legendarne. Pierwszy przewodniczący, nieżyjący już Józef Dąbrowski, do dziś wspominany jest jako człowiek-instytucja. „Tam gdzie go wyrzucali i wychodził drzwiami, to ja wchodziłem oknem” – wspominał dawne batalie o utwardzanie dróg radny i lokalny przedsiębiorca, obecny w polityce od 2002 roku.

Marcin Karpiński, senator RP

Senator Marcin Karpiński zauważył, że upór Dąbrowskiego i całej rady zostawił po sobie mnóstwo „pomników” w postaci twardej infrastruktury. To właśnie na Rudunkach ulica Przemysłowa stała się swoistym poligonem doświadczalnym dla władz powiatu – była to pierwsza droga w okolicy sfinansowana ze środków unijnych. Z kolei poseł Marek Matuszewski wyliczał inne potężne inwestycje: termomodernizację Szkoły Podstawowej nr 3, powstanie reprezentacyjnej ulicy Przygranicznej i budowę aż dwóch przystanków kolejowych na osiedlu. „Pamiętajcie, bo to lobbowanie było potężne” – podkreślał poseł Matuszewski w nawiązaniu do nieustępliwości lokalnych liderów.

„W kupie jest siła”

Dziś stery w radzie – po niezwykle aktywnej Wiesławie Partyckiej – twardą ręką trzyma Henryka Piekut, której rodzina zamieszkuje Rudunki nieprzerwanie od 1933 roku. Sama przewodzi zgierskim społecznikom z wrodzoną swadą i energią. „Samemu nic nie zrobimy, ale w kupie jest siła i my tworzymy tę wielką, wspaniałą rudunkową rodzinę” – mówiła stanowczo podczas jubileuszu.

Zarząd osiedla nie zamierza osiąść na laurach. Obecnie priorytetem jest budowa długo wyczekiwanego boiska przy szkolnej „Trójce”. Równocześnie mieszkańcy wciąż stawiają na oddolne inicjatywy. Podczas urodzinowej imprezy można było podziwiać wystawę rękodzieła i malarstwa zgierskich talentów. Rada planuje w przyszłości organizację warsztatów, które pozwolą zintegrować starsze i młodsze pokolenia. Co więcej, w duchu dawnych społeczników, już na przełomie maja i czerwca rada planuje wyremontować swoją siedzibę w pełni własnym sumptem.

Jak podsumował prezydent Zgierza, Przemysław Staniszewski, postawa mieszkańców Rudunek to „przykład tego, jak osiedle powinno funkcjonować” i stanowić wzorzec dla innych. Te 30 lat doświadczenia to twardy dowód na to, że w czasach cyfrowej alienacji, wciąż istnieją na mapie Polski miejsca, gdzie sąsiedzkie porozumienie góry przenosi. Przewodniczący Rady Miasta, Łukasz Wróblewski zauważył, że to obecnie jedna z najbardziej skutecznych rad w Zgierzu, co doskonale wróży dzielnicy na kolejne lata.

Rafał Woźniak
Rafał Woźniakhttp://zgierskie.pl
Zajmuję się tematami społecznymi, samorządowymi i sprawami mieszkańców Zgierza oraz regionu. Stawiam na prosty przekaz, rzetelność i fakty.

#reklama

Czytaj więcej

Inne wiadomości