Kąpielisko „Malinka” w Zgierzu: Chaos, brawura i rosnące niebezpieczeństwo. Czas na zmiany?

Udostępnij

Kompleks rekreacyjny „Malinka” to najpopularniejsze miejsce wypoczynku w Zgierzu. Niestety, jak wynika z najnowszych obrad Rady Miasta Zgierza, teren ten coraz częściej staje się areną niebezpiecznych zachowań, a braki infrastrukturalne zagrażają zdrowiu mieszkańców. Zamiast bezpiecznej rekreacji, zgierzanie zmagają się z drogowym chaosem, brakiem nadzoru na wodzie i zaniedbanym otoczeniem. Sprawdzamy, co dokładnie wymaga pilnej naprawy na zgierskim kąpielisku.

Niebezpieczeństwo na drogach i chodnikach – piesi zagrożeni

Podstawowym problemem zgłaszanym przez Dorotę Jatczak przewodniczącą zarządu Rady Osiedla Nowe Miasto w Zgierzu i użytkowników kompleksu jest rażące łamanie przepisów ruchu drogowego wokół obiektu. Na odcinkach jednokierunkowych przy „Malince” kierowcy samochodów i motocykli regularnie jeżdżą pod prąd, nierzadko poruszając się z nadmierną prędkością.

Jeszcze większe zagrożenie dotyczy samej strefy dla pieszych. Rowerzyści oraz użytkownicy hulajnóg elektrycznych pędzą po chodnikach, co stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo dla spacerujących rodzin z małymi dziećmi. Sytuacja na wyremontowanym, wybetonowanym chodniku po prawej stronie obiektu została wprost określona przez jedną z radnych jako „hardkorowa”. Młodzież pędzi tam bez najmniejszej kontroli, zupełnie ignorując obecność najmłodszych.

Aby temu zapobiec, radni wnioskują o odrzucenie standardowych progów zwalniających na rzecz specjalnych barierek (tzw. „zasieków”), które wymuszą na kierujących jednośladami fizyczne wyhamowanie, a w niektórych miejscach nawet zejście z pojazdu.

Kąpielisko bez nadzoru: brak ratowników po godzinie 19:00

Kolejnym palącym problemem jest niewystarczający czas pracy ratowników wodnych. W pogodne dni mieszkańcy Zgierza przebywają na obiekcie już od godziny 9:00 rano aż do 21:00, tymczasem ratownicy pełnią swoje dyżury wyłącznie w godzinach od 11:00 do 19:00.

Brak profesjonalnego nadzoru w godzinach wieczornych i porannych skutkuje niezwykle ryzykownymi zachowaniami. Jak alarmują władze miasta, zaraz po zejściu ratowników z posterunku, na dmuchanym obiekcie na wodzie rozpoczynają się dzikie zabawy, a użytkownicy oddają się niebezpiecznym skokom do wody z pomostów.

Zaniedbana infrastruktura: Parkingi, toalety i lustra drogowe

Poza kwestiami bezpieczeństwa fizycznego, użytkownicy kompleksu rekreacyjnego w Zgierzu zwracają uwagę na irytujące braki infrastrukturalne, które obniżają komfort wypoczynku:

  • Brak sanitariatów przy plaży: Przy przebieralniach brakuje toalet, w związku z czym zgłoszono pilną potrzebę ustawienia chociażby kabiny typu toi-toi, która obsłużyłaby użytkowników placu zabaw oraz plaży.
  • Niebezpieczny wyjazd z obiektu: Na skrzyżowaniu ulicy Głównej z ulicą Wycieczkową całkowicie brakuje odpowiedniej widoczności dla pojazdów opuszczających „Malinkę”. Wymagany jest tam natychmiastowy montaż lustra drogowego.
  • Zniszczony parking: Teren przy planowanym „Malinowym Grodzie”, który obecnie służy mieszkańcom za parking, to w rzeczywistości niebezpieczne i wyboiste pole. Zjazd, wjazd i sam plac są pełne dziur i kolein, które drastycznie utrudniają jazdę samochodom oraz stwarzają zagrożenie dla chodzących tam pieszych.

Oczekiwania wobec władz Zgierza

Zgłaszane podczas obrad Rady Miasta Zgierza interpelacje nie pozostawiają złudzeń – wypoczynek na „Malince” wiąże się obecnie z niepotrzebnym ryzykiem. Bezpieczeństwo mieszkańców powinno być absolutnym priorytetem, a rozwiązanie problemu drogowej brawury czy też podstawowe uzupełnienie infrastruktury nie wymagają wielomilionowych nakładów z budżetu. Władze Zgierza muszą podjąć natychmiastowe kroki, aby przywrócić na terenie kompleksu porządek i spokój.

Rafał Woźniak
Rafał Woźniakhttp://zgierskie.pl
Zajmuję się tematami społecznymi, samorządowymi i sprawami mieszkańców Zgierza oraz regionu. Stawiam na prosty przekaz, rzetelność i fakty.

#reklama

Czytaj więcej

Inne wiadomości