Skatepark przy ulicy Lipowej w Ozorkowie miał być bezpiecznym miejscem integracji i aktywnego spędzania czasu dla lokalnej młodzieży. Zamiast tego, stał się celem bezsensownych aktów wandalizmu, za które zapłacą wszyscy mieszkańcy. Urząd Miasta Ozorków opublikował mocny apel, a w sieci zawrzało od komentarzy oburzonych mieszkańców.
„Młodzież niszczy miejsce stworzone dla młodzieży”
Do dewastacji mienia publicznego na nowym obiekcie przy ul. Lipowej dochodziło już kilkukrotnie. Kulminacją był incydent z 5 marca 2026 roku. Jak podaje Miasto Ozorków, o godzinie 16:04 dwie dziewczyny rozpoczęły niszczenie skateparku, a zaledwie trzy minuty później dołączyli do nich trzej chłopcy.
Wandale zapomnieli jednak o jednym kluczowym szczególe – cały obiekt jest objęty całodobowym monitoringiem. Kamery dokładnie zarejestrowały twarze sprawców oraz sam przebieg zdarzenia.

Urząd Miasta daje szansę: Zgłoście się do 15 maja
Władze Ozorkowa postanowiły dać młodym chuliganom szansę na uniknięcie poważniejszych konsekwencji prawnych. Wystosowano oficjalny apel o dobrowolne zgłoszenie się winnych do Urzędu Miasta wraz z rodzicami. Mają na to czas tylko do 15 maja br.. Urzędnicy przypominają również rodzicom o konieczności rozmów z dziećmi na temat odpowiedzialności za wspólne dobro, podkreślając, że ostateczne koszty naprawy zniszczeń poniosą solidarnie wszyscy podatnicy z Ozorkowa.
Mieszkańcy Ozorkowa nie kryją oburzenia. „Zagonić do czyszczenia!”
Sprawa wywołała ogromne emocje w mediach społecznościowych. Mieszkańcy są bezlitośni dla młodocianych wandali.
- Pan Jacek zaproponował, aby w ramach nauczki „zagonić tę zgraną ekipę” do własnoręcznego wyczyszczenia skateparku do ostatniego śladu zniszczeń.
- Pani Eugenia wyraziła smutek, zauważając, że takie zachowanie jest wyjątkowo nieładne, biorąc pod uwagę, że to miejsce powstało specjalnie dla nich.
- Z kolei pani Marta podkreśliła, że w takich miejscach obecność kamer jest absolutnie konieczna.

Legalne graffiti zamiast „bazgrołów”?
W dyskusji pojawił się również inny wątek – estetyki i samej kultury skateparków. Pani Maria zauważyła, że „skate park i graffiti idą w parze” i zasugerowała wyznaczenie strefy na kontrolowaną formę ekspresji, powołując się na udany przykład z Parku Baden Powella w Łodzi. Wtórował jej pan Marcin, zaznaczając, że dobre graffiti wyglądałoby tam świetnie, w przeciwieństwie do obecnych „bazgrołów”, które świadczą o tym, że dzisiejsza młodzież „nawet podpisać się nie potrafi”.
Władze miasta mają jednak własny, profesjonalny plan na ożywienie tej przestrzeni. Urząd Miasta Ozorków zapowiedział, że w najbliższym czasie na skateparku pojawi się wysokiej jakości graffiti wykonane przez profesjonalnego artystę. Inicjatywa ta ma sprawić, by obiekt stał się prawdziwą ozdobą miasta.