Bezpieczeństwo mieszkańców powiatu zgierskiego staje pod dużym znakiem zapytania w obliczu problemów kadrowych i finansowych lokalnej policji. Z najnowszego sprawozdania zgierskiej policji, przedstawionego na sesji rady przez zastępcę komendanta, nadkomisarza Sławomira Kaczorowskiego, wyłania się obraz formacji borykającej się z ogromnymi trudnościami. Oddajemy głos radnym i kierownictwu komendy, przytaczając ich dokładne słowa.
Zapaść kadrowa. Nadkomisarz Kaczorowski: „Faktycznie policjantów nie mamy 94, tylko 74”
Największą bolączką Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu są gigantyczne braki w wydziale prewencji, w którym służy 171 policjantów. Zastępca komendanta Sławomir Kaczorowski otwarcie przedstawił twarde wyliczenia, przyznając, że z powodu wakatów, adaptacji i szkoleń brakuje im aż 20 policjantów wyjeżdżających na interwencje.
„Samych takich policjantów biorąc pod uwagę inne komórki, inne etaty, które trzeba obstawić jest 94 i tak naprawdę tych 20 policjantów, czyli tych 20 wakatów, których nie mamy […] jest z tych 94. Także faktycznie policjantów nie mamy 94, tylko 74, których możemy wystawiać w całym powiecie zgierskim. To jest pierwsza bolączka” – wyjaśnił nadkomisarz Kaczorowski.
Te braki mają bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo. Z powodu niedoborów kadrowych i rygorystycznych norm dotyczących czasu pracy oraz odpoczynku, policja musiała zrezygnować z dodatkowych, ponadnormatywnych służb między innymi na terenie Głowna.
Komisariat w Strykowie czynny tylko do 16:00. Radny uderza pięścią w stół
Najbardziej emocjonalnym punktem dyskusji okazało się funkcjonowanie komisariatu w Strykowie. Kwestię niedostępności tej placówki wyartykułował wprost radny Sławomir Zaborowski, interweniując w imieniu mieszkańców.
„Komisariat policji w Strykowie. No stanowczo domagamy się, żeby on był czynny 24 godziny na dobę. Tak, tak powinien być. A nie tylko w formie […] od 8:00 do 16:00. Tak, później jest tam ktoś cywilny zamknięty i nawet się dopukać nie można” – grzmiał na sesji radny Zaborowski.
Jak na te zarzuty zareagowało kierownictwo policji? Zastępca komendanta nie zaprzeczył słowom radnego. Potwierdził istnienie problemu, lecz zasłonił się swoimi ograniczonymi kompetencjami oraz krótkim stażem na obecnym stanowisku.
„Problem na pewno znany komendantowi. […] to jest problem, który jest już i pojawił się już od chyba nawet kilku lat, jeżeli chodzi o zabieganie Strykowa. […] Ja jestem od początku marca zastępcą komendanta, natomiast jest to obszar, który całkowicie jest w gestii komendanta powiatowego” – odpowiedział Kaczorowski.
Dlaczego Zgierz nie dostanie nowego radiowozu?
Podczas sesji poruszono również sprawę wykreślenia z budżetu dofinansowania na zakup nowego radiowozu dla policji, który miał być realizowany w systemie „50 do 50”. O powody tej decyzji zapytali zaniepokojeni radni. Zastępca komendanta wyjaśnił precyzyjnie, że problemem okazał się podwójny brak środków – zarówno ze strony lokalnego samorządu, jak i Komendy Głównej Policji.
„Z tego co wiem to przede wszystkim gmina Zgierz nie ma środków na dofinansowanie. Natomiast i tak nie dostalibyśmy, ponieważ można powiedzieć brakło nam tych pieniędzy z Komendy Głównej na dofinansowanie takiego radiowozu. Stąd też musieliśmy zrezygnować z jego zakupu” – przekazał nadkomisarz Kaczorowski.
Na pytanie radnego Zaborowskiego, czy brak centralnego wsparcia dotyczył również innych gmin, komendant doprecyzował powody takiej decyzji Komendy Głównej.
„Nie dotyczy to właśnie dlatego, że w gminie Stryków i w Aleksandrowie są takie, to na trzeci brakło” – podsumował Kaczorowski.
Wynika z tego jasno, że po zabezpieczeniu wkładu dla innych sąsiednich gmin, zgierska komenda musiała ostatecznie obejść się smakiem i zrezygnować z auta.